#1 2011-06-24 13:12:50

Exodia

Wiedźmisko

Zarejestrowany: 2011-06-23
Posty: 36
Punktów :   
Rasa: Człowiek
Profesja: Alchemik

Wstęp do demonologii

Demonologia to nauka o demonach asurach i dżinach, siłach i istotach sfery zła. Część każdej doktryny religijnej dotycząca istot, mocy i sił, które zajmują pośrednią pozycję między bogami (Bogiem) a ludźmi, czyli demonów, jak w religii chrześcijańskiej: diabłów, w hebrajskiej szedów, a w islamie dżinów (r.ż. dżinai). W religioznawstwie demonologia to składowa część doktryny religijnej, podejmująca zagadnienia genezy demonów, ich charakteru oraz istoty, a także znaczenia w danym systemie religijnym bądź mitologicznym, zajmująca się również związanymi z nimi kwestiami eschatologicznymi, jak również jest to dział etnografii i historii religii poświęcony badaniu wyobrażeń o demonach, ich przedstawieniom w kulturze itp. Przez wielu bywa mylona z nurtami demonolatrii (kultu demonów) i im podobnymi używającymi demonów do własnych celów, czyli z szeroko pojętą demonolatrią lub demonomancją. Demonologii ani demonolatrii nie należy mylić z okultyzmem ani ezoteryką, które podobnie badają te sprawy, ale głównie dla osobistej ochrony przed atakami demonów, sił i istot szeroko pojętego zła. Im bardziej człowiek zaawansowanym jest w rozwoju duchowym, tym musi więcej wiedzieć o siłach zła, sposobach w jaki działają i o metodach ich przezwyciężania. Demonów takich jak chociażby Asura Rawana czy Wrytra (Vritra) w kulturze Orientu nie należy mylić ani mieszać z bogami i aniołami w ich groźnym aspekcie, takimi jak Bogini Kali czy Mahakala, które są Strażnikami przed złem chroniącymi i nic a nic z demonami nie mają wspólnego.

Określenie demon wyprowadza się od greckiego słowa daimon, oznaczającego złą, nieczystą istotę, która odpowiada hebrajskiemu szed – diabłu, szatanowi jako rodzajowi złej istoty. Demon to odpowiednik arabskiego dżina, złego i złośliwego ducha o szkodliwym charakterze. Demony jako klasa istot pośrednich pomiędzy ludźmi a aniołami (bogami i boginiami) jest uznawana za bardzo władcza i za wszelką cenę dążąca do władzy nad ludźmi. Stąd politycy, dyktatorzy i ludzie o silnej żądzy władzy są uważani za opętanych przez demony lub za wcielenia demonów, zwykle poprzez opętanie już w dzieciństwie. Demony we wszystkich kulturach religijnych i duchowych uważane są za straszliwe byty o złej mocy, chociaż od ludzi przez same demony opętanych, a kultowi demonów się oddających można usłyszeć różne teorie usprawiedliwiające jakoby pierwotnie demony, dżiny czy asury były uważane za jakiś strażników sprawiedliwości czy wykonawców wyroków boskich albo za istoty pierwotnie dobre. Prawda jest taka, że są to istoty wspominane we wszystkich tradycjach religijnych jako pierwotnie dobre, ale później upadłe, czyli za klasę istot, która była aniołami, bóstwami, ale na wskutek złej żądzy uległa deprawacji. I nie jest to tylko doktryna chrześcijańska, ale jest znana we wszystkich wielkich nurtach religii i duchowości na Ziemi. W swej istocie, demony czyli dżiny czy asury, zawsze chcą w jakiś sposób powstrzymać i odwrócić człowieka od podążania drogą światła, miłości i mocy Bożej. Niestety, chrześcijaństwo nawracając tak zwanych pogan na swą wiarę używało kłamliwej strategii wmawiania ludziom, że ich dawni bogowie (anioły) to diabły i demony, co doprowadziło do pomieszania rodzimych religii w zakresie rozróżniania bogów od demonów. Jest to fatalna sytuacja w której myli się praktyki duchowe okultyzmu z demonolatrią, z kultem diabłów.

Wschód starożytny przypisywał swoistą osobowość tysiącom tajemniczych sił i mocy, których obecności dopatrywano się poza wszelkim złem, jakie nawiedzało człowieka. W religii babilońskiej istniała bardzo skomplikowana demonologia oraz liczne egzorcyzmy, które miały na celu uwolnienie ludzi, rzeczy albo miejsc osaczonych przez demony. Te obrzędy, w swej istocie magiczne, stanowiły bardzo ważną część medycyny, ponieważ każdą 'chorobę' przypisywano działaniu jakiegoś złego ducha. Stary Testament nigdy nie odrzucał istnienia i działalności tego rodzaju bytów. Posługiwał się lokalnym folklorem, który zaludnia wszelkie ruiny i miejsca opuszczone przez ludzi obecnością różnych straszydeł, mieszających się z dzikimi zwierzętami: kosmate satyry (Iz. 13.21; 34.13, LXX), Lilit, czyli demon nocy (Iz. 34.14). Oddaje się na ich pastwę miejsca przeklęte, jak Babilon (Iz. 13) albo kraina Edomu (Iz. 34, LXX). Obrzęd ekspiacji poleca wydać demonowi Azazelowi kozła obarczonego grzechami Izraela (Kpł. 16.10). Wokół człowieka chorego wyczuwano również obecność złych duchów, które go dręczyły. W Księdze Tobiasza wiadomo już, że to demony nękają człowieka (Tob. 6.8), a misja aniołów ma na celu zwalczać demony (Tob. 8.3). Aby jednak przedstawić najgorszego spośród nich, tego, który zabija, autor nadal bez wahania odwołuje się do folkloru perskiego i nadaje temu demonowi imię Asmodeusza (Tob. 3.8; i 6.14). Widać stąd, że Stary Testament, podtrzymując zdecydowanie istnienie i działalność zarówno złych duchów, jak i aniołów, przez długi czas przedstawia ideę dość nie sprecyzowaną, gdy chodzi o ich naturę i stosunek do Boga, Elohim. Oznacza to, że nauka szczegółowa o demonach, szedim, nie jest wprowadzana na początku Drogi Duchowej człowieka, ale dopiero w miarę jak człowiek się rozwija, ugruntuje podstawy wiedzy duchowej i się zaawansuje. A swoją drogą, człowiek musi umieć zaklinać demony, aby się przed nimi chronić lub korzystać z pomocy anielskich strażników, także tych o straszliwym obliczu, aby moce demoniczne, czartowskie przezwyciężyć.

Faktem jest, że niektóre demony, a nawet całe ich gatunki powzięły sobie za zadanie zwodzić rodzaj ludzki i doprowadzać człowieka do degeneracji i zwyrodnienia moralnego. Wystrzeganie się uczynków i zwyczajów demonicznych takich jak picie moczu dla zdrowia czy spożywanie wina czy innego alkoholu dla liturgii na pewno pomaga człowiekowi być osobiście wolnym od wielu zniewoleń i opętań demonicznego typu. Religia, jeśli pochodzi od Boga (Loa, Allah, Śiva, Elohim, Brahman, El, Jahvah, Wisznu, Ahura Mazda etc) zawsze będzie polecać wystrzeganie się pijaństwa, mięsożerstwa zażywania narkotyków czy środków które degenerują umysł jak i ciało. Demony zwykle wzmacniają złe żądze u człowieka tak długo, aby człowiek nawykł do złych demonicznych czynności i się od nich uwarunkował. Tak demony wytwarzają w człowieku wszelkie patologiczne i degradacyjne nałogi jak pijaństwo, narkomanie czy mięsożerstwo, a także żądzę do hazardu w którym człowiek się ostatecznie doprowadza do ruiny materialnej i duchowej. Nawet w Biblii był wegetarianizm, a w zasadzie weganizm (odżywianie roślinami) polecany od początku jako sposób bycia wolnym od demonicznych wpływów i uzależnień o toksycznym charakterze. Demon, jeśli wyczuwa jakieś złe żądze, trzyma człowieka przed swym magicznym lustrem, które wzmaga wszelkie nawet zalążki złych myśli, skłonności czy pożądliwości aby w ten sposób spowodować wzrost demonicznej skłonności u tak zaatakowanego człowieka. Można powiedzieć, że demony podlewają i pielęgnują wszelkie złe skłonności, które w jakimkolwiek stopniu mogą doprowadzić do degeneracji ludzkiej istoty.

Stary Izrael dobrze zna wiarę w złe duchy, demony, dżiny czy szedy wyrządzające szkody, które trawionego gorączką chorego osaczają jak dzikie zwierzęta (por. Ps 22, 13-14) albo jak Bóg wypuszczający z kołczana strzały, aby zadać mu rany (por. Hi 6, 4). Na źródła informujące o pochodzeniu fenomenu demonów natrafiamy dopiero w czasach Nowego Testamentu w opowiadaniu o grzechu i karze aniołów (por. 2 P 2.4; Jud 6 oraz pozabiblijna etiopska Księga Henocha 6-16. Według tego mitu aniołowie zadający się z ludzkimi kobietami byli karani degradacją i musieli opuścić niebo. Wyrosła na tym gruncie etiologia demonów mówi, że przedstawiane jako nefilim, giganci, półludzkie dzieci upadłych aniołów wzajemnie się zabijają, a z ich zwłok wydobywają się demony, które odtąd, bezcieleśnie, sieją na ziemi spustoszenie. Wykształcenie się wczesno-żydowskiego mitu zainspirował starszy mityczny przekaz o małżeństwach bogów z Księgi Rodzaju (por. 6, 1-4). Podczas gdy aniołom obcy jest zwierzęcy popęd seksualny i nie rozmnażają się one tak jak ludzie czy zwierzęta (por. Mk. 12.25; Księga Henocha 15, 3-6; Tb 12.19), upadli aniołowie i demony opanowane są przez bardzo silny instynkt płciowy. Należy podkreślić, że upadli aniołowie to byli aniołowie i aktualnie nie należy ich zaliczać do aniołów, a jedynie uważać za demony, duchy złe i nieczyste o dużej mocy, którą wykorzystują dla egoistycznych celów, dla zdobycia władzy nad światem ludzi. Zaskakujące jest, że w Nowym Testamencie demony występują jako siły opętujące i podżegające do grzechu, podczas gdy w tradycji żydowskiej bardziej jawią się jako wspólnicy szatana. Demony z pozoru tylko w Nowym Testamencie nie zakłócają bezpośrednio stosunku Boga i człowieka. Owszem, są opisywane jako duchowe siły sprowadzające na człowieka choroby i wyrządzające fizyczne szkody, pomieszanie i obłęd. W liczbie sięgającej aż po "legion" wdzierają się w człowieka i znów mogą z niego wychodzić. Ich opis, szczególnie u Synoptyków, sprawia wrażenie, że człowiek zostaje przez nie opętany, tak że przestaje być sobą. Tego typu zawłaszczenie przez demona nie jest jednak zawsze rozumiane jako wyłącznie osobista wina człowieka. Opętanie może być też z woli i winy demonów, które się na kogoś z jakiegoś powodu uwzięły. Wydaje się to być sprzeczne z prawem przyczyny i skutku, kary i nagrody, ale trzeba pamiętać, że demony to duchy podobne zwierzętom i dzikim bestiom. Mogą mieć różnorakie pomysły na życie i działalność. Mogą kogoś opętać za to, że mieszka na terenie, który sobie upatrzyły. Tworzą nową karmę, a nie tylko atakują z powodu dawnej winy człowieka czy jego przestępstwa (grzechu).

Demon zaczyna szkodzić ludziom szczególnie chętnie, dopiero wtedy, gdy w ich własnych wnętrzach zastanie wystarczająco wiele zła i nienawiści. Zwielokrotnia i potęguje wszelkie stany złości, zazdrości, strachu, gniewu, pychy, obrażania się i podobnych, byle zaszkodzić dobrym ludziom lub ich zwieść. Kto żyje i działa w zgodzie ze swoją pierwotnie czystą naturą duszy nie musi się tak bardzo obawiać wpływów demonicznych sił zła, chociaż ataki mogą się zdarzać i mają wtedy wyraźny wymiar pokuszenia. Demony polują najbardziej na hipokrytów i obłudników obojga płci, na wszelkie obłudne, dwulicowe cechy ludzi. Wtedy atakują z wielką siłą na różne sprytne sposoby, w stosownym do tego momencie, zasilając i potęgując wtedy wszelki mrok i wszelką ciemność u obłudnego hipokryty czy hipokrytki. Pobudzają do zdrady małżeńskiej takie osoby, co to ślub brały bardziej dla samochodu i pieniędzy niż z miłości szczerej, pobudzają do zdrady takich polityków, co to szukają w parlamencie szybkiego zysku a nie zamierzają dla swej partii czy ideologii pracować w wierny sposób. Tacy dla zysku są potem zdolni odgryźć rękę, która ich karmiła i obrócić się przeciwko tym, co ich na jakąś pozycję wywindowała. Potrzeba rauszu zamienia się też w trwały alkoholizm i pijaństwo, a wszelkie obietnice poprawy są jedynie obłudną grą dla swej wygody.

Demon szybko traci zainteresowanie osobami, które pomimo wzmagania ich złych żądz potrafią sobie swoje emocje i pragnienia uświadomić oraz kontrolować, opanować siłą woli. Dlatego religia podobnie jak okultyzm poleca trening siły woli i panowania nad sobą, aby nie dać się uwieść mrocznym siłom demonów. Demon traci zainteresowanie dwoma kategoriami osób, takimi których łatwo wpuszcza w maliny i potem już nawykowo sami się wyniszczają dalej i takimi na których zużywa dużo sił na ich kuszenie, a oni siłą woli nie słuchają ciemniackich impulsów i podszeptów diabełka czy diabliczki, szykujących zgubę. Dajcie odpór diabłu, demonowi a ucieknie od was, to jest typowa rada aby zaradzić siłom zła. Kontakt z siłami demonicznymi odsłania mroczne zakamarki duszy, ale też je wzmacnia i czyni złą żądzę trudniejszą do pokonania, a ludzie spętani siłami diabolicznymi nie wyobrażają sobie posiłku bez mięsa ani dnia bez alkoholu, aż wsiądą do samochodu pijani i zło ich podkusi do bardzo szybkiej jazdy na bardzo ostrym zakręcie, tak, że zabiją siebie i własną rodzinę a czasem innych użytkowników drogi. Pokuszenie wcale nie musi mieć związku jak widać z głęboko ezoterycznym czy okultystycznym kierunkiem rozwoju. Może na bardzo przyziemnym i prozaicznym poziomie działać, a widać jego wpływ mocno w politycznej korupcji i działaniach wielu rządzących, którzy zamiast dla dobra społeczeństwa działają jedynie na szkodę ludzi. Na świetliste wyżyny duchowości może wznieść się tylko ten, kto nauczył się pokonywać zło próbujące kalać jego duszę i wciągać w demoniczne nawyki, nałogi czy jakieś szkodliwe acz zyskowne postępowanie.

Demonolatria na tym bazuje, że demony łatwiej jest przywołać i zmusić do służenia sobie na jakiś czas w zamian za jakieś dary czy obietnicę oddania swej duszy po śmierci niźli istoty boskie, anioły czy świętych. Demon jednak przez jakiś czas służy człowiekowi, aż któregoś dnia się okazuje, że to człowiek jest jego niewolnikiem, bo zaczyna pełnić rozmaite, najpierw drobne, a potem już nałogowe czyny demoniczne. Kurs łączności z jakimś egzotycznym demonem jak Arima (żeńska demonica od Ariman) może trwać przez jedno popołudnie, kilka godzin i zaczną się pojawiać przekazy rzekomo boskiej wiedzy, niby za darmo. Tyle, że osoby wciągnięte w tę diaboliczną grę zaczną się udzielać jako wrogowie prawdziwej pobożności i religijności, będą ciągnąć do bóstw demonicznych, a odrzucać te czyste i anielskie, aż do swej śmierci, kiedy to ostatecznie zwolennicy takiego demonicznego kultu pseudowiedzy popadną w totalne zniewolenie i ich przyszłe życia będą życiami manifestującymi demoniczne żądze i diaboliczny charakter. Kontakt z demonami nie należy do bezpiecznych, gdyż demony są jak dzikie, drapieżne zwierzęta, które po prostu bardziej świadomie polują na swą zdobycz. Można sobie wyobrazić bestie prowadzące inteligentne i świadome polowanie, także z nagonką, po to, aby jak najwięcej ludzi usidlić na mrocznym poziomie świadomości, po to, aby jak najwięcej ludzkich dusz zatracić. Religie, nie tylko chrześcijańskie powtarzają w jakiś sposób aby bać się nie tego, co zabija ciało, ale tego, co i ciało i duszę może zatracić w piekle. Demony to chociażby dusze dawnych dinozaurów i latających smoków, które przez miliony lata ewolucji w zaświecie mają bardziej rozwiniętą świadomość swoich potrzeb, apetytów i drapieżnych skłonności.

Demony żyją w różnych obszarach i sferach zaświatów, w przestrzeni tak eterycznej jak i astromentalnej. Nie są to istoty niebiańskie, równe aniołom, są to istoty żyjące w sferach niższych niż te, które tworzą hierarchie bogów i bogiń czy archaniołów i archanielic. Czasem się powiada, że to istoty z międzyświata, w tym sensie, że żyją w przestrzeniach i światach zawartych pomiędzy planem materialnym takim jak nasz wszechświata, a planem duchowym, boskim, gdzie żyją czyste duchy aniołów i anielic, świętych, bóstw i awatarów. W tym sensie demony są bytami wyższego rodzaju, ale nie tak wysokiego jak anioły czy dewy albo inaczej bogowie i boginie z religijnych panteonów wszystkich czystych, objawionych religii. Wiele religii i szkół duchowych zaleca być ostrożnym wobec istot demonicznych, nie wchodzić z nimi w żadne tam układy ani zależności metafizyczne, ale też odradza ich drażnienie, potępianie czy wyrzucanie, bo to je zwyczajnie rozdrażnia, tak jak łatwo można rozdrażnić dzikie zwierzę czy chociażby psa. Powiada się, że demony stają się prawdziwie groźne dopiero wówczas, gdy chce się je pokonać i ujarzmić siłą, stąd walki z demonami nawet na materialny plan się przenoszą, kiedy jakiś egzorcysta zaczyna z kogoś lub z jakiegoś miejsca demony po prostu przepędzać. Religie zwykle zalecają aby na domostwo czy świątynię wybrać miejsce wolne od demonów, zamieszkane przez dobre siły i anioły, a unikać miejsc, gdzie złe duchy mają swoją siedzibę, bo wtedy wszelkie nieszczęścia i utrapienia zaczną spadać, albo demony przejmą nad takim miejscem i jego mieszkańcami swą władzę przez ich wynaturzenie zboczeniami i nałogami. Szamani z Syberii obrazują sprawy demonów prostym powiedzeniem: Nie drażnij niedźwiedzia w tajdze.

W państwach czy raczej sferach demonów istnieją tak zwykli demoniczni mieszkańcy jak i też są królowie, książęta, urzędnicy, zwykli mieszkańcy czy posługacze i niewolnicy. Słabsze demony są zwykle sługami i niewolnikami u silniejszych demonów, a zjawiska takie jak prawo stada i walka o dominację są bardziej silne niż u ludzi. Takich demonicznych zjawisk jak niewolnictwo i walka o władzę nie ma w krainach anielskich ani boskich. Ustroje polityczne dopuszczające i sankcjonujące niewolnictwo na pewno nie mają boskiego pochodzenia. Podstawą świata aniołów, dewów czy bogów jest Wolność i Prawo do Życia, wzajemne nieszkodzenie sobie jest podstawą moralności, a kult Boga – Absolutu, Brahmana czy Elohim jest powszechną i jedyną religią na zasadzie życzliwości sprawowaną. W świecie demonów panuje chaos, ciągła walka o władzę i dominację nad innymi, o zdobycie sobie jak największej ilości niewolników i utrzymanie swojego małego dominium, niczym klanu wpływów. Jednak silne demony, których imiona są znane z wielkich religii, potrafią utrzymywać swą niewolniczą dyktaturę przez nawet miliony lat istnienia. Demony uwielbiają robić złośliwe psikusy ludziom religijnym i uduchawiającym się, chociażby poprzez udawanie aniołów czy świętych, ukazywanie się we śnie czy w medytacji i pomylenie w taki sposób, że taka zwiedziona osoba odpada od Duchowej Drogi, porzuca wegetarianizm, porzuca medytacje, porzuca nauki czy nawet samego Guru i jeszcze potrafi złośliwie atakować Duchowe Braterstwo czy swoich Mistrzów! To demony wmawiają różnym osobom, wykorzystując ich pychę i poczucie wyższości, że są już bardziej rozwinięte duchowo niż ich Guru, albo że są teraz Nauczycielami dla swojego Mistrza takiego jak Sai Baba. Viveka to opiewana zdolność odróżniania dobra od zła, która u ludzi opętanych lub pomylonych się zaciera, bo demony w swej strategii dążą do wyłączenia u człowieka zdolności odróżniania dobra od zła, bo wtedy jest najłatwiej człowieka zwieść i pomylić, a potem opętać. Ludzie, którzy chcą się zajmować duchowością, okultyzmem czy jakimś tam rozwojem duchowym muszą się dobrze nauczyć Etyki, zasad moralnych, które są niezbędną podstawą taką jak Dziesięć Yama i Niyamah w systemie Jogi i Tantry.


PRZYKŁAD

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kolor swiecy a sklad mieszanki 4t 50 ccm jak dojsc do fabryki nanitow golf 3 bierze olej www.polishundergroundcod.pun.pl www.szkoladomaniew.pun.pl